Prudence i Bélisaire Beresfordowie, będący prywatnymi detektywami, wypoczywają w swoim domu w Alpach. Podczas gdy małżonek delektuje się lenistwem, pani Beresford nie może znieść nudy. Ratuje ją wizyta ciotki, która opowiada, że w czasie podróży pociągiem była świadkiem morderstwa. Choć nie ma śladów przestępstwa, ani nawet zwłok, Prudence wierzy krewniaczce i rozpoczyna śledztwo. Doprowadza ją to do domu zamieszkanego przez zdziwaczałego wdowca i jego rodzinę. Pani detektyw zatrudnia się u nich jako kucharka i kontynuuje dochodzenie.